Dzisiaj jest: 30 Lipiec 2010r. Imieniny: Julity i Ludmiły
Pozdrowienia: brak pozdrowień
Menu główne
Strona główna
Mapa miejscowości
Targanice
   - Wykaz ulic
   - Centrum
   - Jak dotrzeć?
   - Położenie
   - Targanice (IT)
   - Targanice (EN)
   - Historia
   - Legenda o skarbniku
   - Legenda o Burym
KGW
Parafia
Halniak Targanice
ZSS Targanice
Galeria zdjęć
Mieszkańcy na stronie
Redakcja
Aktualności
WIELKANOC 2010 „Zm...
„Chcę być zdrowy...
PowiatowyTurniej Wiedz...
Czy twoje dziecko jest...
GminnyTurniej Wiedzy P...
Losowy obrazek
Statystyki
Oglądalności:
• dzisiaj 262 osób.
• wczoraj 337 osób.
• w miesciącu 11044 osób
• ogółem 116761 wejść

Serwisu:
65 mieszkańców
23 zdjęć mieszkańców
Info
Portal Andrychowski
Wadowice
Andrychów
Roczyny
Roczyny (O)
Legenda o Burym
W letni wieczór siedząc przy płonącej watrze w Beskidzie małym w okolicy Targanic można od zaproszonych do ognia starców usłyszeć przekazywaną z pokolenia na pokolenie taką legendę.

Przed stuleciami ziemię tę porastała nieprzebyta puszcza, którą wiła się wśród górskich przełęczy wąska kamienista żywiecka droga z Krakowa na Węgry. Ciągnęły tym traktem kupieckie karawany objuczone drogimi materiami, złotem, srebrem, bursztynem i solą w jedną i w drugą stronę, stanowiąc łakomy kąsek dla beskidzkich zbójców. W tych dawnych czasach jeden z hersztów o przezwisku Bury ze swoją bandą szczególnie wsławił się w rozbójniczym rzemiośle. Zasadzała się ta kompania na Przełęczy Kocierskiej i każdego zdybanego, nawet najbiedniejszego żebraka czy chudopachołka ograbiała z tego co posiadał, a na odchodne kijami plecy młócili tak intensywnie, że ledwo co ofiara z życiem uchodziła po takich przejściach. Bogatych kupców banda pozbawiwszy doczesnego dobra, wśród śmiechów i drwin włóczyła końmi po kamienistym gościńcu do chwili aż nieszczęśnicy wyzionęli ducha. Odważnych i ukazujących wzgardę prześladowcą, żywcem przypalali ogniem by cierpienie i ból wyrwało z ich gardła choć przez chwilę prośbę o łaskę.

Zrabowane skarby Bury ukrywał w jaskini znajdującej się pod wierzchołkiem góry leżącej dwie mile na zachód od węgierskiego szlaku. Pieczara o ogromnych rozmiarach swobodnie mieszcząca ponad dwieście zaprzęgów końskich do połowy zapełniona już była wszelkimi kosztownościami. Tu zbójcy w blasku świecącego się złota i drogocennych kamieni urządzali dzikie hulanki i planowali kolejne łupieżcze wyprawy.

Po skargach wdów i sierot, które utraciły jedynych żywicieli rodzin u najjaśniejszego wojewody krakowskiego na niecne poczynania beskidzkich opryszków z wawelskiego grodu wysyłane były ekspedycje karne na żywiecki gościniec w celu pojmania i słusznego ukarania przestępców. Ekspedycje przychodziły w Beskid Mały i wracały na kwaterunek z pustymi rękami, ponieważ czujki zbójeckie wystawione przed Wadowicami w porę ostrzegały Burego i ten z całą gromadą zapadał głęboko w ostępach lasu lub krył się do niedostępnej jaskini.

Pyszny, zuchwały i bezkarny łotrzyk postanowił ze swymi ludźmi napaść i obrabować kalwaryjskie sanktuarium. W noc Świętego Jana wdarła się pijana gromada do tego Bożego przybytku zabijając kilkunastu zakonników broniących Pańskiego ołtarza. Szał zachłanności ogarnął rabusiów, pakowali do worków pielgrzymie wota, haftowane ornaty i święte kielichy mszalne, a Bury porwał złotą monstrancję co Ciało Pańskie w dni święte nosiła. Gdy ranna zorza zaczęła rozświetlać ciemności nocy rozbójnicza karawana uchodziła w stronę Targanickiej kryjówki. Łotrzyki w znakomitych humorach podśpiewując i przepijając jeden do drugiego byli dumni i zadowoleni ze swego niecnego postępku. Tylko konie leniwie człapiąc z nogi na nogę okazywały dziwne zaniepokojenie. Przystawały, obracały do tyłu głowy strzygąc przy tym nerwowo uszami i wydawało się, iż nie chcą wracać do stajni w jaskini gdzie czekały na nie żłoby pełne owsa. Brodaci jeźdźcy nie zwracali na to najmniejszej uwagi, oporne zwierzęta kłuli do krwi ostrogami i zmuszali do dalszej jazdy.

Pierwsze krople rosy spadły już z drzew i kwiatów, gdy banda dotarła do podziemnego skarbca. Rabusie ochoczo rozkulbaczyli i uwiązali do żłobów zmęczone konie i bez żadnego szacunku dla świętych liturgicznych przedmiotów wysypali je na kamienisty spąg jaskini. Bury swoje złodziejskie trofeum ustawił na skalnej półce i w blasku płonącego ogniska przeglądał się w okrągłym okienku z szybką znajdującym się w środku monstrancji, podkręcając z zadowoleniem wąsa. Wówczas zaiskrzyła się jasnym światłem lunula, promienie rozbłysku śmiertelnie poraziły wszystkich zbójców, herszta w jednej chwili spaliły na kupę popiołu i poprzecinały postronki uwięzionych koni, które przelęknione uciekając z jaskini rozniosły kopytami prochy Burego na cztery strony świata. Gdy ostatni koński zad zniknął za załomem wejścia, potężne skały łamiąc się z hukiem zamknęły otwór pieczary grzebiąc na wieki zbójecką gromadę z jej skarbami.

Jak powiadają starzy ludzie jaskinia raz w roku pod koniec nocy Świętego Jana, gdy następuje pierwszy rozbłysk porannej zorzy, otwiera swoje podwoje – wówczas człowiek o czystym sercu i wielkiej potrzebie pomocy finansowej może na chwilę wejść zabrać trochę grosza czy innego dobra i szybko uchodzić z przeklętego miejsca zanim pierwsza kropla rosy spadająca na ziemię nie zamknie drogi powrotnej.

Od tamtych czasów wierch kryjący w swoim wnętrzu zbójeckie łupy miejscowa ludność nazywa Złotą Górką, a każdy wędrowiec przebywający w Beskidzie Małym może spróbować odnaleźć ukryte kosztowności – lecz niech wie, iż wielu śmiałków tego dokonać chciało, ale żadnemu się to nie udało, ich chciwe szczątki jaskinia kryje do dnia sądu, który grzechy zachłanności zmyje.

Opracował: mgr inż. Bogusław Michalak

Wyszukiwarka
Twój profil
Login:
Hasło:
OK
Przypomnij hasło
Zarejestruj się
Ankieta
Opóźnione otwarcie Basenu w Andrychowie to:



Pogoda dla Targanic
Sobota, 31.07.2010
   22 12 °C
1021 hPa
Wiatr:   11 km/h
Deszcz:   1.1 mm
Śnieg:   0.0 mm
Niedziela, 01.08.2010
   25 13 °C
1014 hPa
Wiatr:   0 km/h
Deszcz:   0.0 mm
Śnieg:   0.0 mm
mieszkancom.pl - serwisy dla miejscowości. Hosting - Linuxpl.com Korzystanie z serwisu oznacza akceptacje regulaminu.
Strony internetowe wizytówki ulotki a5 a6 a4 sklepy www wrocław andrychów kraków katowice bielsko warszawa wadowice | Wózki widłowe | Sklejka iglasta